Czym jest stroopwafel? Poznaj holenderski przysmak
Holandia może oczarować nas na bardzo wiele sposobów, a tym, co z pewnością przysparza jej wielu miłośników są słodycze i desery. Jednym z bardziej popularnych jest stroopwafel, czyli zalane syropem karmelowym okrągłe wafle, które podgrzewa się na parze gorącej kawy i herbaty. Dzięki temu rozpuszcza się nadzienie karmelowo-cynamonowe i staje się ciągnące i niezwykle smaczne. Koniecznie sprawdź, czym jest holenderski przysmak stroopwafel!

Stroopwafel – co to takiego?
Stroopwafel to nic innego jak tradycyjne holenderskie ciastko zrobione z dwóch okrągłych i cienkich wafli przełożonych nadzieniem z syropu karmelowego, cynamonu i masła.
Ciastko to wymyślone zostało już w XVIII wieku i początkowo traktowane było jako przysmak ubogich, ponieważ robiono je z okruchów i resztek ciasta. Później przeszło swoją metamorfozę i nieco wzbogacono jego smak, dzięki czemu zawitał także na salonach i do dzisiaj zostaje jednym z bardziej ulubionych i popularnych holenderskich deserów.
Co ciekawe, stroopfawel nie jest jedzony tylko jako deser lub słodka przekąska, ale często wybierają go także sportowcy, którzy muszą szybko dostarczyć sobie dużą dawkę energii i cukru.
Jak jeść stroopwafel?
Między dwoma waflami stroopwafla znajduje się nadzienie z syropu karmelowego, cynamonu i masła. Normalnie jest ono twarde, dlatego deser ten najczęściej je się w wersji na ciepło, a jego przygotowanie dla niektórych może być formą codziennego rytuału.
Oczywiście, stroopwafel na zimno także jest bardzo smaczny i zupełnie niczego nie traci, jeśli zjedzony będzie w takiej formie. Szczególnie jeśli zależy nam na czasie i chcemy przede wszystkim dostarczyć sobie dużą dawkę energii i cukru. Warto jednak spróbować go także w innej wersji.
Zdecydowanie częściej stroopwafel jedzony jest na ciepło. Jednak nie podgrzewa się go w piekarniku ani mikrofali, a wymyślono do tego zdecydowanie lepszy sposób. Dzięki niemu, przygotowywanie stroopwafli może stać się formą rytuału i pozwoli to na wydłużenie chwili tylko dla siebie i relaksu.
A więc jak najlepiej jeść stroopwafle? Do ich odpowiedniego przygotowania potrzebny będzie kubek gorącej kawy, herbaty lub czekolady. Na niego kładzie się wafle, które ogrzewają się wydobywającą się z gorącego napoju parą. Dzięki temu w ciągu kilku chwil rozgrzewa się karmelowe nadzienie, które staje się miękkie i ciągnące. Wafle także nasiąkają odrobinę wodą, więc zmienia się ich konsystencja. Jeśli w kubku zaparzyliśmy aromatyczny napar, może on wpłynąć na smak stroopwafla i sprawić, że będzie jeszcze smaczniejszy.
Idealną zestawę deserową kupisz tutaj: https://gerlach.pl/porcelana.
Koniecznie musisz spróbować tego deseru będąc w Holandii!

Gdzie najlepiej skosztować stroopwafli?
Stroopwafel jest bardzo popularną przekąską, którą bardzo często spotkać możemy pod nieco inną nazwą także w polskich supermarketach. Żeby dowiedzieć się jednak, jak ta przekąska smakuje w swojej najbardziej tradycyjnej wersji, najlepiej udać się oczywiście do Holandii.
W wielu miasteczkach, na przykład w Volendam, znajdują się cukiernie wyspecjalizowane w przygotowywaniu właśnie tego konkretnego deseru. Niektóre z tych miejsc prowadzą także muzea poświęcone stroopwaflom, kursy ich przygotowywania, a także spotkania degustacyjne, podczas których uczestniczyć można nie tylko w procesie wytwarzania, ale także w późniejszej profesjonalnej degustacji, często połączonej z kosztowaniem tradycyjnych likierów i innych alkoholi, dobranych konkretnie do tego deseru. Uczestniczenie w takim wydarzeniu może być nie tylko ciekawym doświadczeniem, ale także dostarczyć może sporo wiedzy na temat holenderskich tradycji i zwyczajów.
Najpopularniejsze odmiany stroopwafli – których warto spróbować?
Oryginale stroopwafle to te z nadzieniem z syropu karmelowego, cynamonu i masła. Jednak ze względu na rosnącą popularność tego przysmaku, zaczęły powstawać jego nowe warianty, które chociaż nie są aż tak często spotykane, również cieszą się rzeszą miłośniczek i miłośników. Sprawdź więc, jakich alternatywnych rodzajów stroopwafla możesz spróbować!
- Miodowe – w Holandii nazywane Honing. Miód dodany może być albo do tradycyjnego nadzienia, albo całkowicie je zastąpić. Czasami zdarza się trafić także na takie, które całkowicie polane są miodem. W tej wersji stroopwafel jest zdecydowanie słodszy i bardziej ciągnący się, szczególnie gdy podawany jest na ciepło. Z tego też powodu świetnie komponuje się z bardzo gorzką kawą lub herbatą.
- Piernikowe – określane także jako Speculaas. Jest to najbardziej świąteczna odsłona stroopwafli. Przyprawy korzenne wymieszane są z nadzieniem, dzięki czemu cały deser smakuje jak pierniczki. Świetnie komponować się będzie z gorącą czekoladą, słodkimi piankami i bitą śmietaną.
- Czekoladowe – nazywane często po prostu Chocola. Występują w trzech odmianach. W niektórych przypadkach zwykłe wafle zamieniane są na ciemne i słodsze wafle czekoladowe. Czasami do tradycyjnego nadzienia dodawane są kawałki czekolady lub aromat czekoladowy, który nadaje im wyrazistego kakaowego smaku. Spotkać można także takie, które łączą czekoladowe wafle z nadzieniem czekoladowym. Jest to jednak wersja tylko dla prawdziwych miłośników tego smaku!
- Wersje mini lub wersje maksi – najbardziej typowym rozmiarem stroopwafli są te, o średnicy około 10 centymetrów. W wielu sklepach znaleźć można jednak też wafle w wersji mini, które zjeść można ,,na jeden chaps”. Zwykle służą jako przekąska dostarczająca dużo energii w krótkim czasie, a niekonieczne podgrzewa się je na gorącym kubku. Skoro istnieje wersja mini, to musi być także maksi. Takie wafle są większe niż te tradycyjne i podawane mogą być w najróżniejszy sposób.
- Wafle bezglutenowe i wegańskie – nie może oczywiście zabraknąć także wafli bezglutenowych i wegańskich. W smaku nie różnią się one niemal wcale od tych tradycyjnych, jednak nie zawierają produktów odzwierzęcych ani glutenu, dzięki czemu każdy może cieszyć się ich smakiem.
- Snippers lub kruimpels – to kawałki i okruszki wafli, które kupić można w paczkach. wykorzystane mogą być do pieczenia innych deserów, jako posypka do lodów lub gorącej czekolady i na wszelkie inne sposoby, które przyjdą Ci do głowy.



Opublikuj komentarz